Skip to content
Opens in a new window
Listen to this chapter • 4:58

[1] Gdy Jezus podniósł wzrok, zobaczył, jak bogaci wrzucają do skarbony swoje dary.

[2] Zauważył też pewną wdowę, bardzo ubogą. Wrzucała dwa grosze.

[3] Widząc to oświadczył: Powiem wam prawdę: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy,

[4] dlatego że oni dorzucili do darów z tego, co im zbywało, ona natomiast w swoim niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie. powtórne przyjście Jezusa

[5] Podczas gdy niektórzy podziwiali świątynię z jej zdobieniami wykonanymi z pięknych kamieni i darów złożonych Bogu w ofierze, Jezus oznajmił:

[6] Nadejdą dni, kiedy z tego, czemu się tak przyglądacie, nie pozostanie kamień na kamieniu, którego by nie zwalono.

[7] Te słowa nasunęły im pytanie: Nauczycielu, kiedy do tego dojdzie i co będzie znakiem początku tych dni?

[8] Uważajcie — powiedział im Jezus — nie dajcie się zwieść! Gdyż wielu przyjdzie w moim imieniu. Powiedzą: To Ja jestem! Oraz: Czas jest bliski! Nie idźcie za nimi.

[9] Usłyszycie też o wojnach i przewrotach. Niech was to nie przeraża, dlatego że od tego się zacznie, lecz nie zaraz nastąpi koniec.

[10] Mówił dalej: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu,

[11] wystąpią silne trzęsienia ziemi, wiele miejsc zostanie dotkniętych klęską głodu i zarazy, pojawią się też budzące grozę rzeczy oraz ogromne, dane z nieba znaki.

[12] Przedtem jednak wyciągną ręce po was i ze względu na moje imię będą was prześladować. Osądzą was w synagogach, wtrącą do więzień, poprowadzą przed królów i namiestników.

[13] To da wam sposobność do złożenia świadectwa.

[14] Weźcie sobie do serca, aby nie przygotowywać wcześniej obrony.

[15] Ja bowiem podsunę wam słowa i Ja obdarzę mądrością, której wszyscy wasi przeciwnicy nie zdołają się przeciwstawić ani oprzeć.

[16] A wydawać was będą rodzice i bracia, krewni i przyjaciele; zabiją też niektórych z was.

[17] Ze względu na moje imię wszyscy będą was nienawidzić,

[18] lecz nawet włos z waszej głowy nie przepadnie.

[19] Dzięki wytrwałości pozyskacie swoje dusze.

[20] A gdy zobaczycie Jerozolimę oblężoną przez wojska, wiedzcie, że bliskie jest jej spustoszenie.

[21] Wtedy ci, których te wydarzenia zastaną w Judei, niech uciekają w góry, przebywający w mieście niech je opuszczą, ludzie z okolic niech do niego nie wchodzą,

[22] gdyż będą to dla miasta dni odpłaty, aby wypełniło się każde proroctwo.

[23] Biada w tych dniach kobietom w ciąży oraz karmiącym matkom; na ziemi bowiem nastanie wielki ucisk i zapłonie gniew skierowany przeciw temu ludowi.

[24] Niektórzy padną od ostrza miecza, inni dostaną się do niewoli u wszystkich narodów, Jerozolima zaś będzie deptana przez obce narody, aż się czasy narodów dopełnią.

[25] I będą znaki na słońcu, na księżycu i gwiazdach, a na ziemi rozpacz narodów bezradnych wobec ryku morza i szalejących fal.

[26] Ludzie będą mdleć ze strachu w oczekiwaniu klęsk nadciągających na mieszkańców świata, gdyż moce nieba nawiedzi wstrząs.

[27] Wtedy zobaczą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą.

[28] Gdy to się zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy, gdyż zbliża się wasze odkupienie.

[29] I przytoczył im taką przypowieść: Popatrzcie na figowiec i pozostałe drzewa:

[30] Kiedy puszczają pączki, widzicie to i wiecie, że zbliża się lato.

[31] Podobnie będąc świadkami tych wydarzeń wiedzcie, że blisko jest Królestwo Boże.

[32] Zapewniam was, nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.

[33] Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa z pewnością nie przeminą.

[34] Strzeżcie się natomiast, aby wasze serca nie straciły wrażliwości na skutek obżarstwa, przepicia oraz trosk dnia codziennego, aby ten dzień nie spadł na was znienacka

[35] niby sidło, bo zaskoczy wszystkich mieszkających na obszarze całej ziemi.

[36] Bądźcie więc czujni w każdej chwili i módlcie się, abyście zdołali uciec przed tym wszystkim, co ma się wydarzyć, i stanąć przed Synem Człowieczym.

[37] W tym okresie Jezus za dnia nauczał w świątyni, nocami natomiast wychodził i przebywał na Górze Oliwnej.

[38] Cały lud natomiast wstawał o świcie i przychodził słuchać Go w świątyni.

Lukasza — Chapters