Skip to content
Opens in a new window
Listen to this chapter • 4:52

[1] Następnie powiedział do swoich uczniów: Nie da się uniknąć skandali, biada jednak temu, kto je wywołuje.

[2] Więcej by skorzystał, gdyby zawieszono mu u szyi kamień młyński i wrzucono do morza, niż gdyby przez skandal przyczynił się do upadku jednego z tych najmniejszych.

[3] Uważajcie na siebie. Jeśli twój brat zgrzeszy, upomnij go, a jeśli się opamięta, wybacz mu.

[4] I choćby siedem razy dziennie zgrzeszył przeciwko tobie, ale siedem razy zwrócił się do ciebie: Żałuję tego — wybacz mu.

[5] Apostołowie zwrócili się do Pana: Dodaj nam wiary.

[6] Pan zaś odpowiedział: Gdybyście mieli wiarę jak ziarno gorczycy, moglibyście powiedzieć tej morwie: Wyrwij się z korzeniami i zasadź w morzu, a ona usłuchałaby was.

[7] Kto z was, mając sługę zajętego przy orce lub wypasie, powie mu, gdy ten wróci z pola: Wejdź i zaraz siadaj do stołu?

[8] Czy raczej nie rozkaże: Przygotuj coś na kolację, przepasz się fartuchem i usługuj mi, aż się najem i napiję, a potem ty możesz zjeść i wypić?

[9] Czy jest wdzięczny słudze za spełnienie poleceń?

[10] Tak i wy, gdy wykonacie wszystko, co wam polecono, mówcie: Jesteśmy marnymi sługami, wykonaliśmy to, co było naszą powinnością.

[11] Gdy tak podążał do Jerozolimy, przechodził środkiem Samarii i Galilei.

[12] W pewnej wiosce wyszło Mu naprzeciw dziesięciu trędowatych. Stanęli oni z daleka

[13] i zawołali: Jezusie! Mistrzu! Zlituj się nad nami!

[14] Gdy Jezus ich zobaczył, polecił im: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A kiedy oni szli, zostali oczyszczeni.

[15] Wówczas jeden z nich, gdy zauważył, że jest zdrowy, wrócił donośnie chwaląc Boga.

[16] Następnie upadł na twarz u stóp Jezusa i dziękował Mu. A był to Samarytanin.

[17] Wtedy Jezus zapytał: Czy nie dziesięciu doznało oczyszczenia? Gdzie jest pozostałych dziewięciu?

[18] Czy nikt z nich nie chciał zawrócić i oddać chwały Bogu, tylko ten cudzoziemiec?

[19] Następnie powiedział do niego: Wstań i idź! Twoja wiara cię ocaliła.

[20] Zagadnięty przez faryzeuszów o to, kiedy przyjdzie Królestwo Boże, Jezus odpowiedział: Królestwo Boże nie przychodzi w sposób dostrzegalny.

[21] Nikt nie powie: Spójrzcie, jest tutaj! Albo: Spójrzcie, jest tam! Bo właściwie Królestwo Boże jest pośród was.

[22] Powiedział też do uczniów: Przyjdzie czas, gdy będziecie pragnęli zobaczyć jeden z dni Syna Człowieczego, lecz nie zobaczycie.

[23] I będą do was mówić: Spójrzcie! Tam! Spójrzcie! Tu! Nie idźcie tam ani nie biegnijcie.

[24] Gdyż z przyjściem Syna Człowieczego w Jego Dniu będzie jak z błyskawicą, która swym błyskiem rozświetla niebo z jednego krańca aż po drugi.

[25] Najpierw jednak musi On wiele wycierpieć, być poddany próbie i odrzucony przez to pokolenie.

[26] I jak było za dni, gdy żył Noe, tak też będzie w dniach poprzedzających przyjście Syna Człowieczego.

[27] Ludzie jedli wtedy i pili, żenili się i wydawali za mąż aż do dnia, gdy Noe wszedł do arki i nastał potop — i wszyscy zginęli.

[28] Podobnie było za dni Lota. Ludzie jedli, pili, kupowali, sprzedawali, sadzili, budowali,

[29] aż w dniu, gdy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba ogień z siarką — i wszyscy zginęli.

[30] Tak właśnie będzie w dniu, gdy zjawi się Syn Człowieczy.

[31] Jeśli wówczas ktoś będzie na dachu, a jego rzeczy w domu, niech nie schodzi na dół, aby je zabrać. Kto będzie na polu, podobnie — niech nie wraca.

[32] Pamiętajcie, co się stało z żoną Lota.

[33] Każdy, kto będzie próbował uchronić swoją duszę, straci ją, a kto ją straci, zachowa ją przy życiu.

[34] Mówię wam: Tej nocy dwaj będą na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, drugi pozostawiony.

[35] Dwie mleć będą obok siebie: jedna zostanie zabrana, druga pozostawiona.

[36] Dwaj będą na roli: jeden zostanie zabrany, drugi pozostawiony.

[37] Wtedy Go zapytali: Gdzie, Panie? A On im odpowiedział: Tam, gdzie padlina, zbiorą się również sępy.

Lukasza — Chapters