Skip to content
Opens in a new window
Listen to this chapter • 4:21

[1] Po udzieleniu wskazówek swoim dwunastu uczniom, Jezus odszedł stamtąd. Poszedł nauczać i głosić dobrą nowinę w okolicznych miastach.

[2] O dokonaniach Chrystusa usłyszał uwięziony Jan. Posłał on do Jezusa swoich uczniów z takim zapytaniem:

[3] Czy to Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też mamy spodziewać się innego?

[4] Idźcie i donieście Janowi — odpowiedział im Jezus — o tym, co widzicie i słyszycie:

[5] Niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, a ubogim głoszona jest dobra nowina —

[6] i szczęśliwy jest ten, kto się do Mnie nie zrazi.

[7] A gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Co wyszliście obejrzeć na pustkowiu? Trzcinę kołysaną przez wiatr?

[8] Co zatem wyszliście zobaczyć? Człowieka ubranego w miękkie szaty? Ci, którzy noszą miękkie szaty, mieszkają w pałacach królewskich.

[9] A więc co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak! Powiem wam, nawet więcej niż proroka.

[10] To o nim napisano: Oto Ja posyłam przed Tobą mojego posłańca, który pójdzie przed Tobą i utoruje ci drogę.

[11] Zapewniam was: Spośród tych, którzy wyszli z łona kobiet, nie było większego niż Jan Chrzciciel, ale najmniejszy w Królestwie Niebios jest większy niż on.

[12] A od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios doznaje przemocy i porywają je ludzie, którzy przed niczym się nie wahają.

[13] Bo wszyscy Prorocy oraz Prawo prorokowali aż do Jana

[14] i jeśli chcecie to przyjąć, on jest tym mającym nadejść Eliaszem.

[15] Kto ma uszy, niech rozważy moje słowa!

[16] Do czego mam porównać to pokolenie? Przypomina ono dzieci siedzące na rynku. Jedne mówią do drugich:

[17] Graliśmy wam na fujarce, a nie tańczyliście, śpiewaliśmy żałobne pieśni, a nie płakaliście.

[18] Przyszedł bowiem Jan, nie jadł ani nie pił, i mówią: Ma demona.

[19] Przyszedł Syn Człowieczy, jadł i pił, i mówią: To żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. I mądrość znalazła usprawiedliwienie w swoich czynach.

[20] Wtedy Jezus zaczął grozić miastom, w których najczęściej dawał wyraz swej mocy, a które się nie opamiętały:

[21] Biada tobie, Chorazynie! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda takie, jak u was, dawno by na znak opamiętania siedziały w worze pokutnym i w popiele.

[22] Posłuchajcie uważnie: W dniu sądu lżej będzie Tyrowi i Sydonowi niż wam.

[23] A ty, Kafarnaum, czy twoja chwała sięgnie nieba? Przeciwnie, pogrążysz się w świecie umarłych! Bo gdyby w Sodomie miały miejsce takie cuda, jak u ciebie, istniałaby aż do dnia dzisiejszego.

[24] Posłuchaj uważnie: W dniu sądu lżej będzie ziemi sodomskiej niż tobie.

[25] W tym czasie Jezus odezwał się w te słowa: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je ludziom o dziecięcej prostocie!

[26] Tak, Ojcze, uczyniłeś to, gdyż takie było Twoje życzenie.

[27] Wszystko zostało mi przekazane przez mojego Ojca i nikt oprócz Ojca nie pojmuje, kim jest Syn. Nikt też nie pojmuje, kim jest Ojciec, jak tylko Syn oraz ten, komu Syn zechce to objawić.

[28] Przyjdźcie do Mnie wszyscy zapracowani i przeciążeni, Ja wam zapewnię wytchnienie.

[29] Weźcie na siebie moje jarzmo, uczcie się ode Mnie łagodności i pokory serca, a znajdziecie ukojenie dla swych dusz.

[30] Gdyż moje jarzmo jest wygodne, a moje brzemię — lekkie.

Mateusza — Chapters