Skip to content
Opens in a new window
Listen to this chapter • 4:36

[1] Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię — poświadcza mi to moje sumienie w Duchu Świętym —

[2] że odczuwam ogromny smutek i nieustający ból w moim sercu.

[3] Bo sam byłbym gotów zostać odłączony od Chrystusa, jeśliby to miało pomóc moim braciom, moim krewnym według ciała —

[4] Izraelitom. Z nimi łączy się usynowienie i chwała, przymierza i nadanie Prawa, służba przy ołtarzu oraz obietnice.

[5] Do nich należą ojcowie i z nich — według ciała — wywodzi się Chrystus, stojący ponad wszystkim Bóg błogosławiony na wieki. Amen.

[6] Słowo Boga jednak nie zawiodło. Dlatego, że przecież nie wszyscy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem.

[7] Nie wszyscy też są dziećmi Abrahama tylko dlatego, że są jego potomkami. Jest inaczej: Twoim nasieniem będą nazwani potomkowie Izaaka.

[8] Znaczy to, że dziećmi Boga nie są dzieci cielesnego pochodzenia. Za nasienie liczą się dzieci obietnicy.

[9] Obietnica bowiem głosi: Przyjdę za rok o tym czasie, a Sara będzie miała syna.

[10] Na tym nie koniec. Otóż Rebeka miała dzieci z jednym mężczyzną, z naszym ojcem Izaakiem.

[11] Lecz zanim się urodziły, zanim dokonały czegokolwiek, dobrego lub złego — dla utrzymania Bożego planu, opartego na wybraniu

[12] zależnym nie od uczynków, lecz od Tego, który powołuje — powiedziano jej, że starszy będzie służył młodszemu.

[13] Stało się tak zgodnie z zapowiedzią: Jakuba ukochałem, a Ezawa odsunąłem.

[14] Moglibyśmy więc zapytać: Czy Bóg jest niesprawiedliwy? W żadnym razie.

[15] Do Mojżesza przecież mówi: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję, nad kim się zlituję.

[16] A zatem okazanie miłosierdzia nie zależy od osoby, która tego pragnie, albo która o to zabiega, lecz od Boga, który je okazuje.

[17] Pismo bowiem przytacza takie słowa skierowane do faraona: Właśnie po to cię ustanowiłem, by na tobie okazać swą moc i by po całej ziemi rozeszła się sława mojego imienia.

[18] Bóg zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni nieustępliwym.

[19] Zapytasz zatem: Dlaczego więc jeszcze oskarża? Bo czy ktoś kiedyś zdołał oprzeć się Jego woli?

[20] O, człowieku! A kim ty jesteś, że podnosisz głos przeciw Bogu? Czy dzban pyta swego twórcę: Dlaczego nadałeś mi ten kształt?

[21] Czy garncarz nie ma władzy nad gliną? Czy nie może z tej samej gliny zrobić naczynia do celów zaszczytnych i naczynia do pospolitych?

[22] A co jeśli Bóg, chcąc ukazać swój gniew i objawić swą moc, z ogromną cierpliwością znosił naczynia gniewu przygotowane już do zniszczenia?

[23] Co jeśli na tym tle chciał objawić potęgę swej chwały nad naczyniami zmiłowania, które wcześniej przygotował do chwały?

[24] Właśnie jako takie naczynia powołał nas — nie tylko spośród Żydów, lecz także spośród pogan,

[25] jak mówi u Ozeasza: Nie mój lud nazwę moim ludem i niekochaną — ukochaną.

[26] Tam zaś, gdzie im powiedziano: Nie jesteście moim ludem, tam właśnie zostaną nazwani synami żywego Boga.

[27] Izajasz z kolei woła w związku z Izraelem: Choćby synów Izraela było tylu, co piasku nad morzem, i tak tylko resztka dostąpi zbawienia —

[28] Pan spełni to słowo na ziemi całkowicie i bez zwłoki.

[29] Ponadto Izajasz zapowiada: Gdyby Pan Zastępów nie pozostawił nam nasienia, stalibyśmy się jak Sodoma, przypominalibyśmy Gomorę. Niewiara Izraela

[30] Co z tego wynika? To, że poganie, którzy nie zabiegali o sprawiedliwość, otrzymali ją, to jest sprawiedliwość opartą na wierze.

[31] Izrael zaś, idący za Prawem, do sprawiedliwości przez Prawo nie doszedł.

[32] Dlaczego? Dlatego, że nie upatrywał jej w wierze, lecz liczył — można rzec — na uczynki. Potknął się przy tym o kamień obrazy,

[33] zgodnie z tym, jak napisano: Oto kładę na Syjonie kamień obrazy i skałę skandalu. Ten, kto w Niego wierzy, nie będzie zawstydzony.

Rzymian — Chapters