Skip to content
Opens in a new window
Listen to this chapter • 3:28

[1] Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, do dwunastu pokoleń, żyjących na obczyźnie: Pozdrowienia!

[2] Drodzy bracia, za najwyższą radość uważajcie te chwile, gdy jesteście poddawani przeróżnym próbom.

[3] Wiedzcie, że takie doświadczanie waszej wiary kształtuje wytrwałość.

[4] Wytrwałość natomiast niech was prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali, nienaganni i bez jakichkolwiek braków.

[5] Jeśli komuś z was brak mądrości, niech prosi o nią Boga, który obdarza wszystkich szczodrze i bez wypominania — i mądrość będzie mu dana.

[6] Niech jednak prosi z wiarą, porzuci wątpliwości, bo człowiek, który wątpi, przypomina falę morską, gnaną i miotaną przez wiatr.

[7] Ktoś taki niech nie liczy, że coś od Pana otrzyma,

[8] dlatego że on sam nie wie, czego chce, jest niestały w całym swoim postępowaniu.

[9] Niech ubogi brat szczyci się swoim wywyższeniem.

[10] Bogaty natomiast niech ma na względzie swoje poniżenie, ponieważ przeminie jak kwiat trawy.

[11] Oto wzeszło słońce, przypiekło promieniami, wysuszyło trawę, jej kwiat opadł i piękno przepadło. Podobnie zwiędnie bogaty na drogach swego życia.

[12] Szczęśliwy człowiek, który przechodzi przez próbę, bo gdy zostanie wypróbowany, otrzyma wieniec życia, który Bóg obiecał tym, którzy Go kochają.

[13] Niech nikt, kuszony przez zło, nie mówi, że to Bóg go kusi. Bóg jest niepodatny na zło i sam nikogo nim nie doświadcza.

[14] Źródłem pokus człowieka są jego własne żądze. To one go pociągają i nęcą.

[15] Gdy żądza się rozwinie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć.

[16] Nie dajcie się zwieść, moi kochani bracia.

[17] Całe dobro, którym można obdarzyć, i wszelki doskonały dar, pochodzą z góry, od Ojca światłości. W Nim nie ma żadnej zmienności ani cienia odmiany.

[18] Gdy zechciał, zrodził nas przez Słowo prawdy, by mieć w nas jakby pierwszy plon swoich stworzeń.

[19] Wiedzcie, moi kochani bracia, że każdy człowiek powinien być skory do słuchania, nieskory do mówienia i nieskory do gniewu.

[20] Bo gniew człowieka nie służy sprawiedliwości Bożej.

[21] Dlatego odrzućcie wszystko, co budzi odrazę, całą niepotrzebną złość, i z łagodnością przyjmijcie zasiane w was Słowo, które może zbawić wasze dusze.

[22] Bądźcie także wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie.

[23] Słuchacz Słowa, w przeciwieństwie do wykonawcy, przypomina człowieka, który przygląda się swojej twarzy w lustrze.

[24] Przyjrzał się, odszedł i zaraz zapomniał, jak wygląda.

[25] Kto natomiast wniknął w doskonałe prawo wolności i trwa w nim, ten nie jest słuchaczem, który zapomina. Jest twórcą dzieła. I w swoim działaniu będzie on szczęśliwy.

[26] Jeśli ktoś sądzi, że jest bogobojny, lecz nie powściąga swego języka, to oszukuje swoje serce i jego bogobojność pozbawiona jest treści.

[27] Czystą i nieskazitelną bogobojnością, w ocenie Boga Ojca, jest nieść pomoc sierotom i wdowom w ich ucisku i strzec się splamienia ze strony świata.

Jakuba — Chapters