Skip to content
Opens in a new window
Listen to this chapter • 3:04

[1] Zobowiązuję cię zatem wobec Boga oraz Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, w obliczu Jego przyjścia i na Jego Królestwo:

[2] Głoś Słowo! Bądź gotowy w porę i nie w porę, aby poprawić, upomnieć, zachęcić — z całą cierpliwością, umiejętnie.

[3] Gdyż przyjdzie czas, że przestaną tolerować zdrową naukę, a skłonni do słuchania tego, co odpowiada ich upodobaniom, otoczą się nauczycielami przyklaskującymi ich własnym żądzom.

[4] Czyniąc to, odwrócą się od słuchania prawdy i zwrócą ku baśniom.

[5] Ty jednak zachowaj trzeźwość we wszystkim, znoś niedole, wykonuj pracę ewangelisty, rzetelnie pełnij swoją służbę.

[6] Ja bowiem jestem już złożony na ofiarę. Wybiła godzina mojego odejścia.

[7] Toczyłem piękny bój. Bieg ukończyłem. Wiarę — zachowałem.

[8] Teraz czeka na mnie wieniec sprawiedliwości, który w tym Dniu da mi Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, da go wszystkim, którzy z utęsknieniem oczekują Jego przyjścia.

[9] Postaraj się przyjść do mnie jak najszybciej,

[10] gdyż Demas mnie opuścił. Pociągnął go ten świat i odszedł do Tesalonik. Krescens udał się do Galacji, a Tytus do Dalmacji.

[11] Jest ze mną tylko Łukasz. Zabierz z sobą Marka; jest mi bardzo potrzebny do posługiwania.

[12] Tychikosa posłałem do Efezu.

[13] Po drodze wstąp do Karposa i przynieś mi płaszcz, który zostawiłem u niego w Troadzie. Przynieś też zwoje, zwłaszcza pergaminy.

[14] Aleksander, brązownik, wyrządził mi wiele złego. Pan mu odpłaci stosownie do jego czynów.

[15] Strzeż się go i ty. Bardzo ostro wystąpił on przeciwko naszym słowom.

[16] W mojej pierwszej mowie obrończej nikogo przy mnie nie było. Wszyscy mnie opuścili. Niech im to nie będzie zaliczone na szkodę.

[17] Ale Pan stał przy mnie. On mnie wzmocnił, tak, aby przeze mnie dopełniło się dzieło głoszenia dobrej nowiny i usłyszały ją wszystkie narody — i zostałem wyrwany z lwiej paszczy.

[18] Tak, Pan mnie ochroni przed wszystkimi wrogimi zakusami i zbawi dla swego Królestwa w niebie. Jemu niech będzie chwała — na zawsze. Amen.

[19] Pozdrów Pryskę i Akwilę oraz dom Onezyforosa.

[20] Erastos pozostał w Koryncie, a chorego Trofimosa zostawiłem w Milecie.

[21] Postaraj się przyjść przed zimą. Pozdrawiają cię Eubulos, Pudens, Linos, Klaudia i wszyscy bracia.

[22] Niech Pan będzie z tobą w głębi ducha. I niech łaska towarzyszy waszym poczynaniom.

2 Tymoteusza — Chapters