Skip to content
Opens in a new window
Listen to this chapter • 3:10

[1] Wiemy bowiem, że gdy namiot naszego ziemskiego mieszkania się rozpadnie, otrzymamy od Boga prawdziwy dom, mieszkanie zbudowane nie ręką, lecz wieczne, w niebie.

[2] W naszym ziemskim namiocie wzdychamy, tęskniąc za mieszkaniem z nieba,

[3] jeśli się oczywiście nie okaże, że wyjdziemy z tego namiotu nadzy.

[4] Przecież przebywając w nim tęsknimy obciążeni, bo nie chcemy go po prostu zrzucić. Pragniemy znaleźć się w mieszkaniu pochodzącym z nieba — aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie.

[5] A tym, który nas do tego przysposobił, jest Bóg. On też jako zadatek dał nam Ducha.

[6] Pozostajemy zatem ufni. Wiemy, że przebywając w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana.

[7] Nasze postępowanie opiera się na wierze, a nie na tym, co widzialne.

[8] Żyjemy więc ufnością, choć wolelibyśmy raczej opuścić ciało i zamieszkać u Pana.

[9] Lecz zanim się to stanie, stawiamy sobie za cel, aby niezależnie od tego, czy zostajemy tu, czy też stąd odchodzimy, Jemu się podobać.

[10] Wszyscy bowiem musimy stanąć przez trybunałem Chrystusa, aby każdy odebrał zapłatę za to, czego dokonał w ziemskim życiu — dobrego, czy złego. Posługa pojednania

[11] Wiedząc zatem, co to znaczy bać się Pana, przekonujemy ludzi, a wobec Boga wszystko w nas jest jawne. Spodziewam się, że podobnie jawne jest w waszych sumieniach.

[12] Nie polecamy się wam ponownie, ale dajemy wam powód do chluby z naszego powodu, abyście mogli odeprzeć zarzuty tych, którzy szczycą się pozorami, a nie tym, co jest w sercu.

[13] Bo jeśli szalejemy, to dla Boga, a jeśli jesteśmy przy zdrowych zmysłach — to dla was.

[14] Gdyż miłość Chrystusa przenika nas, którzy stwierdziliśmy, że Jeden umarł za wszystkich, a przez to — wszyscy umarli.

[15] Umarł zaś za wszystkich, aby ci, którzy żyją, żyli już nie dla siebie, ale dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.

[16] Z tego powodu nie jest już dla nas ważne, kto kim jest jako człowiek. I nawet jeśli od tej strony poznaliśmy kiedyś Chrystusa, to teraz znamy Go już inaczej.

[17] Ponieważ jeśli ktoś znalazł się w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co stare, przeminęło — i nastało nowe.

[18] A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał ze sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę pojednania,

[19] to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat ze sobą jedna, nie poczytując ludziom ich upadków, nam powierzył słowo pojednania.

[20] Dlatego w miejsce Chrystusa głosimy poselstwo jakby samego Boga, który przez nas kieruje do ludzi wezwanie. W miejsce Chrystusa błagamy: Pojednajcie się z Bogiem.

[21] On Tego, który nie poznał grzechu, za nas uczynił grzechem, abyśmy my w Nim stali się sprawiedliwością Boga.

2 Koryntian — Chapters